
Nasz logiczny umysł (choć czasem wydaje się bardzo nielogiczny)
bywa tak rozpędzony na autostradach myśli, że trudno mu się zatrzymać …
nawet jeśli znajdzie się z dala od chaosu, w ciszy przytulnego miejsca, otulony lasem, w górach, nad wodą…
Czasem słychać go wtedy jeszcze bardziej … bo nic go nie zagłusza …
Nakręcony na falach beta nie potrafi bujać się relaksacyjnie w alfie …
Przestymulowany sam tego nie zrobi, jeśli mu w tym nie pomożesz
Nad Oceanem nie zawsze milkną myśli w głowie,
nie zawsze od razu.
Bo też nie zawsze jest spokojnie, bywa gwałtownie, wietrznie, burzliwie, hałaśliwie.
Ale bywają dni jak ten,
kiedy rytmiczne pulsowanie fal,
zaprasza
„przyłącz się do mnie,
zatrzymaj wzrok na tafli wody,
na skrzących się na niej promieniach Słońca,
pooddychaj ze mną,”
wdech wydech
Łączysz swój oddech z oddechem Oceanu.
Drganie komórkek Twojego ciała synchronizuje się z draganiem kropli wody przed Tobą.
Przełączasz się na częstotliwości Istnienia i Miłości.
Oddychasz. Jesteś.
Tu i Teraz. Dobrostan.